Derby Łodzi z zadymami
Dodane przez admin dnia Marzec 08 2010 09:22:11
Piłkarskie derby Łodzi nie obyły się bez zadym.
W niedzielę już na kilka godzin przed meczem na al. Mickiewicza (na wysokości parku im. Poniatowskiego) policjanci zatrzymali kilkusetosobową grupę kibiców Widzewa, którzy, mimo zakazu, chcieli dotrzeć na stadion ŁKS przy al. Unii.
Rozszerzona zawartość newsa
ostali otoczeni kordonem. Na niebie w pobliżu stadionu cały czas krążył policyjny śmigłowiec.

- Kibice ŁKS-u dowiedzieli się, że zbliża się grupa z Widzewa i próbowali wyjść jej naprzeciw - informuje mł. asp. Adam Kolasa z komendy wojewódzkiej. - Interweniowaliśmy, żeby nie doszło do konfrontacji. Zatrzymaliśmy też kibiców Widzewa. Przez chwilę musieliśmy użyć armatki wodnej. Po godz. 19 widzewiacy rozpalili ognisko przed jednym z pustostanów przy ul. Gdańskiej. Ogień zaraz ugaszono.

Zatrzymano pięciu pseudokibiców, którzy kamieniami obrzucili policjantów. Podczas interwencji kilkunastu funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Uszkodzone zostały radiowozy, mienie prywatnych osób, na jednej ze stacji paliw w centrum doszło do kradzieży. Część kibiców Widzewa zablokowanych na al. Mickiewicza zrezygnowała z próby dojścia na stadion i zawróciła. Inni uciekli do pobliskiego parku. Po godz. 18 zaczęli się gromadzić przy ul. Piotrkowskiej - w pobliżu Centralu II i stąd - w asyście policjantów - część ruszyła w stronę Widzewa.

Mecz przeklinali mieszkańcy Łodzi, którzy przez kilka godzin mieli problem, by dojechać z centrum na Retkinię, bo podczas policyjnych działań na wielu ulicach w rejonie stadionu ŁKS zablokowano ruch.